Posłuchaj niewolniku! /  ESENCO, czyli sedno wszystkiego

RSS

Posłuchaj niewolniku!

slavePosłuchaj niewolniku! Jesteś nikim. Nikim się urodziłeś i nikim umrzesz. Czego niby wielkiego chciałbyś dokonać? Nic nie możesz. Słyszysz? Nie wolno ci nic zmieniać. Nie patrz w przyszłość. To nie dla ciebie. To tylko marzenia. Iluzja. Przede wszystkim to nieuczciwe.

Może rzeczywiście trzeba zrezygnować z marzeń?
Bo mogą mnie później rozliczyć. Dopadną mnie, jak tylko mi nie wyjdzie. Może przeciętniakom darują. Nie stanowią zagrożenia dla ich egzystencji. Co prawda, jakby mi się udało, to może musieliby sobie odpuścić. Silnych się boją, to ich nie ruszą. Ale do czasu. Jak tylko powinie im się noga, od razu do nich przystąpią i rozdziobią. Na strzępy. Z zemsty. Za to, że chcieli mieć lepiej, zdradzili. Chcieli być lepsi.

Tak właśnie jest. Dopóki byli silni, to my, zakompleksieni niewolnicy się ich baliśmy, ale teraz im pokażemy! Zdrajcy! Dlatego ty też uważaj! To przestroga dla wszystkich myślących inaczej. Nie wychylaj się, nie rozwijaj. Nie próbuj nic poprawiać. Na nic twe starania. Stąd nie ma wyjścia. Jesteś nikim, tak jak my. Zapamiętaj to sobie, a nie, szukasz nie wiadomo czego. Chciałbyś być lepszy, co?! Nigdy nie będziesz od nas lepszy, rozumiemy się?!

Jeszcze nie spłaciłeś długu wobec nas. Nie wykupiłeś się. Tak, masz wobec nas dług. Zaciągnąłeś go u nas, kiedy byłeś mały, niewinny i bezbronny. Dobrze wykorzystaliśmy ten moment. Rozumiesz?! Masz wobec nas dług. Ale nawet nie próbuj go spłacać. Tego długu nie da się spłacić. Bo nie podamy ci ceny.
Źle ci? Dziękuj za to, co masz. Inni mają gorzej. Dlatego schyl głowę i udawaj takiego, jak my, to może ci darujemy.  A nikomu nie przepuścimy. Jak tylko ktoś będzie słabszy od nas, to od razu go dojdziemy.
Jeszcze nędza nie zginęła, póki my żyjemy!

Stop. Stop. Stop! Powstań! Podnieś głowę. Mówię do ciebie. Słyszysz? Nie zapominaj, że jesteś dzieckiem Boga. Tak, dobrze słyszysz. Jesteś bożym stworzeniem. A to do czegoś zobowiązuje. Przypominasz sobie? Urodziłeś się taki szczęśliwy. Taki czysty. Dokładnie taki, jakim cię Bóg stworzył. Nic nie miało wtedy znaczenia, poza poznawaniem tego nowego świata, który właśnie ujrzałeś, a który istniał specjalnie dla ciebie. Wszystko cię ciekawiło. Może i twoi rodzice wybrali dla ciebie moment przyjścia na świat, ale czy mieli jakikolwiek wpływ na kolor twych włosów, oczu, temperament, albo wzrost? Czy decydowali, jaki będziesz miał głos? Czy to oni wyposażyli cię w intelekt i wolną wolę, składniki duszy? Czy oni dali ci niezbywalną godność? Dali ci coś innego i z pewnością należy im się za to uznanie, jednak nie uprawnia ich to do kierowania całym twoim życiem. Rodziców z pewnością należy szanować, ale ten szacunek nie polega na spełnianiu ich woli, ale na akceptacji, że mogą być takimi, jakimi są. Na rezygnacji z idealizowania swoich opiekunów. Nikt nie ma monopolu na wiedzę.

Przede wszystkim z powyższych względów, a może i innych, które zostały pominięte, nikt, ale to nikt (poza Bogiem, jeśli wolisz takie wyjaśnienie) nie może ci mówić, co masz robić. Nie oznacza to oczywiście, że wolno ci robić wszystko, co zechcesz. Musisz respektować podstawowe zasady tego świata. Ale dopóki spełniasz to, do czego zobowiązują cię normy etyczne, dopóty nikt nie może stawać ci na drodze.

Nikt nie może cię powstrzymywać przed rozwojem pełni twego osobistego potencjału. Nie bój się, że takie nastawienie coś zepsuje. Jak rzeczywiście dorośniesz, to nie będziesz mieć również potrzeby krzywdzenia innych. Jesteś wolny. Jesteś człowiekiem i posiadasz wolną wolę. Wykorzystaj to najlepiej, jak potrafisz. Tak, jak na boże dziecko przystało.

Bądź mocny. Stań po właściwej stronie. Trzeba słuchać bardziej Boga, niż ludzi – mówi św. Piotr. Oni przecież mogli się od niego odwrócić i teraz zmuszać cię do tego samego. Dlatego bezkrytyczne spełnianie woli ludu może doprowadzić do tragedii.
Nie masz pewności, że większość ma rację, więc czemu ulegasz temu wpływowi. Tłum zawsze się myli.

Miej odwagę iść swoją drogą. Zaufaj sobie i życiu.
Niech Bóg cię prowadzi!




Twój Komentarz

Musisz być zalogowanyaby móc komentować.