sens życia, cele, sedno sprawy /  ESENCO, czyli sedno wszystkiego

RSS

Maj 1st, 2015 - 19:29 § in Duchowość, Poczucie wartości

Na miłość nie zapracujesz!

Na miłość nie zapracujesz.
Jeśli próbujesz, przestań.
Jeśli ktoś ci czegoś nie dał, to znaczy, że tego nie miał. I pewnikiem nadal nie ma. I nie da!

Wszelkie starania są tu zbędne. Wszelka wykonana praca nieproduktywna. Pracujesz, pracujesz, a nadal nie otrzymujesz tego, co chcesz, nadal tego nie czujesz. Przestań ciągle pracować, starać się, nadskakiwać, żebrać, naginać się, poniżać, osiągać to, czego nie chcesz, kupować rzeczy, których nie potrzebujesz, ciągle płacić i płacić. Znam lepsze sposoby wykorzystania tego jedynego czasu, który jest nam dany.

Bo na miłość nie zapracujesz.

Jeśli należysz to tej mniejszości, która ją otrzymała od innych, w szczególności od najbliższej rodziny, a najlepiej jeszcze w dzieciństwie – to gratuluję! Wygrywasz szczęśliwe życie bez względu na czynniki zewnętrzne i wszelkie przeszkody, jakie niesie los. Reszta artykułu nie jest dla ciebie. Możesz nie czytać. Ewentualnie podziel się uwagami, jak to jest mieć takie szczęście.
A jeśli jest inaczej, to współczuję.
Albo nie. Lepiej otwórz oczy! Bo w sumie nic takiego się nie stało.
Jak mogę tak mówić? To proste. Nic nie możesz z tym zrobić.

Inaczej. Zawsze coś możesz zrobić. Ale nawet nie próbuj na to zapracować. W żaden sposób.
Nie ma takiej rzeczy, której osiągnięcie zapewni ci miłość kogoś, kto nie jest do tego zdolny. Jeśli nadal liczysz na uznanie, szacunek, wsparcie, miłość kogoś, kto nigdy cię nie kochał, zważ na jedno – że jak nie ma, to nie da.
Jakby miał, to by dał. A jakby miał dużo, to by się wręcz wciskał, bo by się to z niego wręcz przelewało.
Jakby miał. A jak nie miał, to nie dał. Jakże to proste. I oczywiste. Ale my swoje, wciąż próbujemy, jakbyśmy ciągle mieli nadzieję, że jest inaczej, niż sami widzimy. My w końcu zapracujemy. Spełnimy wszelkie pokładane w nas oczekiwania. A wtedy…
A wtedy gówno. Figa z makiem!

Jeśli próbujesz zapracować na miłość, to znaczy, że padłeś ofiarą oszustwa.
Wmówili ci, jeszcze jak byłeś mały i bezbronny, że dadzą, pod warunkiem, że… coś tam tego no, że ten…
Powiedzmy, że … zrobisz to, zrobisz tamto, będziesz tym, będziesz tamtym.
Zastanów się tylko, dlaczego wszystkim, ale akurat nie sobą? Przecież nie możesz być nikim innym. Jesteś niepowtarzalnym istnieniem. Nigdy nie będzie kogoś takiego, jak ty. Chwytasz? Tak wiele jest kombinacji DNA! Jeśli dodamy do tego twoje indywidualne doświadczenie, jedyną taką kombinację czynników wychowawczych, miliony takich, a nie innych wyborów… Nie będzie nikogo takiego. Nigdy.

Tak więc wmówili, że dadzą, jeśli…
Ale takie rzeczy mówią ludzie, którzy tego nie mają. Zrozum to! Zrozum, do jasnej cholery, że jakby mieli, to by sami dali. Bez pytania, namawiania, walki, osiągnięć, wyrzutów, sztuczek i innych niepotrzebnych działań.
Ale Ty wolisz inaczej. Wciąż biegasz, pracujesz, osiągasz, wypełniasz wszystkie obowiązki i zjadasz grzecznie wszystko z talerza, myjesz zęby, dbasz o przyszłość, może nawet robisz karierę. A tu nic.
Czasami wręcz prosisz, daj, daj, daj. Ty do nich, jak człowiek, że potrzebujesz.
A oni co?
Patrzą, jak owczarek niemiecki, gdy zadasz mu trudne pytanie.
Przecież wszystko ci już daliśmy!
Najgorsze, że to prawda. Wszystko, co mieli, to dali. Najzwyczajniej w świecie tego, czego chcesz, akurat nie było.
Mieli jeść, to dali. Mieli złość, to dali. Mieli frustrację, to dali. Mieliby miłość, też by dali. Jak człowiek ma za dużo, to oddaje innym. Robi tak, bo ciężko wyrzuca się dobre rzeczy. Więc na pewno by dali. Ale, kuźwa, nie mieli.

Teraz biegniesz, jak ten szczur w kołowrotku, czekając na narkotyk.
Bo miłość jest jak narkotyk. Uzależnia gorzej, niż heroina.
Ale go nie ma. Nie ma narkotyku. Bo Pan doktor tylko robił eksperymenty.
Nic to. Osiągnął swój cel. Może iść do domu na zasłużony odpoczynek.
Skąd ta jego pewność? Bo wciąż biegasz, próbujesz zapracować, a nagrody nie ma. Eksperyment się skończył. Z sukcesem. Wychowanie dobiegło końca. Biega? Biega. Wszystko jest w jak najlepszym porządku.
Czemu ten doktor jest taki ślepy? Pytasz. Ale on nie jest ślepy. Patrzy? Patrzy. Widzi? Widzi. Biega? Biega. To znaczy, że wszystko gra. Cel osiągnięty. Wracam do swoich problemów. Bo każdy ma większe problemy, niż Ty. A ten akurat obszar jest w porządku. Biega. Wszystko się zgadza, ponieważ nikt nie jest w stanie poczuć czyichś emocji.

Teraz, jako dorosły człowiek, nadal potrzebujesz tego, co ci się należało w dzieciństwie. Ale ktoś próbował ci to sprzedać. A miłość nie jest na sprzedaż. Nadal chcesz poczuć tę miłość rodzicielską, wsparcie, akceptację.
Oszukali cię. I to jak! Dziś już nawet nie potrzebują stale cię kontrolować i powtarzać, czego to nie musisz zrobić, aby zasłużyć na miłość. Ten cholerny wewnętrzny głos w twojej głowie, który po nich pozostał, skutecznie przypomina ci o wszelkich powinnościach. I obiecankach przy tej okazji. Cacy cacy. Tiki tiki. Choć one stają się coraz bardziej odległe. Może już nawet o nich nie pamiętasz. Ale potrzebujesz. Tak samo, jak kiedyś. Jeśli nie, to znaczy, że się oszukujesz.
Bo niby skąd to ciągłe rób to, rób tamto, bądź taki, bądź sraki, będziesz wartościowy.
Nic z tego! To oszustwo! Jak ktoś nijaki może być postrzegany jako ktoś wartościowy? Ktoś, kto nie idzie swoją własną drogą. Oczywiście, że ma wartość, ale jej nie widać.
Dlaczego nie widać? Bo ciągle biegasz w czyimś kołowrotku.
Uświadom to sobie. Niczego nie dostaniesz, bo niczego dla ciebie nie było od samego początku.

Na miłość nie zapracujesz.
Potrzeby duchowej nie zaspokoisz materialnie.
Potrzebujesz jednego i drugiego. Te dwa światy wpływają na siebie nawzajem. Ale nie są substytucyjne. Nie załatwisz potrzeby duchowej niczym ze świata materialnego.
Ale dlaczego nie mieli?
Może również nie wiedzieli, że nie można na to zapracować.
I wcale nie trzeba!
Jak się chce, to się ma.
Twoje serce jest zdolne do większej miłości, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić.

Artur Domalewski


Czerwiec 25th, 2014 - 21:57 § in Bez kategorii, Duchowość, Poczucie wartości, Życie

Wygrywać czy przegrywać – chrześcijański ideał

Spotyka się czasem takich (miałem tę przyjemność), którzy mówią, że nasza kultura jest kulturą porażki. Aby się w niej odnaleźć należy być słabym, biednym, smętnym, zalęknionym, nędznym i najlepiej trochę głupim. W efekcie podejmują oni często walkę z tradycją, robią wszys[...]


Czerwiec 10th, 2014 - 22:44 § in Bez kategorii, Dobrobyt, Życie

Życie jest jak potrawa

Życie jest jak potrawa, a umiejętność odnajdywania najlepszej ścieżki swojego życia można przyrównać do umiejętności przyrządzania smakowitych posiłków. Jedzenie może być smaczne, wykwintne, estetycznie podane lub też byle jakie, spożywane w pośpiechu, naprędce pochłaniane. Mo[...]


Maj 24th, 2014 - 20:52 § in Bez kategorii, Duchowość, Poczucie wartości, Relacje

Toksyczne wychowanie. W buncie przeciw sobie.

Każdy w pełni ukształtowany człowiek, bez względu na to, czy sobie tego życzy, czy nie, siłą rzeczy musi być podobny do swoich rodziców. Przygoda zaczęła się od genów, a reszty dokonało wychowanie. Kiedy normy i postawy przekazane wskutek wychowania tworzą spójną i zwięzłą cało[...]


Maj 23rd, 2014 - 21:08 § in Bez kategorii, Duchowość, Poczucie wartości, Relacje

Dzieciństwo a konflikty wewnętrzne

Człowiek dorastający w atmosferze miłości, przyjaźni i akceptacji, zyskuje poczucie bezpieczeństwa i może rozwijać się oraz osiągać pełnię swojego ludzkiego potencjału. Powszechnie wiadomo, że relacje w rodzinie mogą przybierać różne formy: od nadopiekuńczości z jednej strony po[...]


Maj 15th, 2014 - 22:14 § in Bez kategorii, Dobrobyt, Ekonomia i Państwo

Grillujesz? Uważaj! Możesz mieć kłopoty!

Grillujesz? Uważaj! Możesz mieć kłopoty! Jest 15 maja 2034 roku. Ostatnimi czasy prasę krajową obiegła niepokojąca wiadomość, że pomimo zakazu używania ognia w siedliskach życia indywidualnego (prywatnych chałupach), część osób nadal kontynuuje ten niecny proceder i oddaje się tzw[...]


Marzec 2nd, 2014 - 21:39 § in Bez kategorii, Duchowość, Poczucie wartości, Relacje

Rodzic jest dla dziecka Bogiem

Dla każdego dziecka rodzic jest kimś w rodzaju Boga. Ma nie tylko całą mądrość świata, nie tylko wszystko może, ale ma wobec dziecka konkretne oczekiwania. Jest także największym autorytetem. Śmiało można stwierdzić, że jest ideałem. Tak właśnie. Dla dziecka rodzice stanowią idea[...]


Luty 25th, 2014 - 21:51 § in Poczucie wartości, Relacje

Sam nie przeżyjesz

Człowiek jest istotą stadną. Czasami próbujemy temu zaprzeczać, jednak w głębi serca czujemy, że potrzebujemy innych ludzi. Nawet, kiedy próbujemy sami siebie przekonać, że życie samotne jest dla nas bardziej atrakcyjne i próbujemy się od innych izolować. Zbyt wiele ludzkich historii [...]


Styczeń 21st, 2014 - 14:07 § in Rozwój, Życie

Czym jest życie?

Czym jest życie? Pytanie to należy do kręgu tych, na które trudno udzielić bezpośredniej odpowiedzi. Na szczęście są tacy, którzy potrafią zastosować inne możliwości. Czym jest życie? Życie jest szansą, schwyć ją Życie jest pięknem, podziwiaj je. Życie jest radością, próbuj [...]


Styczeń 21st, 2014 - 13:59 § in Bez kategorii, Relacje

Apel dziecka do rodzica

Apel dziecka do rodzica Nie psuj mnie, dając mi wszystko, czego zapragnę. Przecież niektórymi prośbami wystawiam Cię jedynie na próbę. Nie obawiaj się czasem wobec mnie postępować twardo i zdecydowanie. Tego potrzebuję, bo to daje mi poczucie bezpieczeństwa. Nie pozwól mi ukształtowa[...]


Styczeń 10th, 2014 - 20:12 § in Poczucie wartości, Relacje

Kopciuszek zawsze winny

Kopciuszek to jedna z piękniejszych bajek naszego dzieciństwa. Jakże pięknie kończy się ta historia. Dotychczas biedna, niedoceniana, zaniedbywana i poniżana dziewczyna, dzięki pokornemu znoszeniu wszelkich krzywd, cierpliwemu oczekiwaniu na lepszy los, pomocy cioci wróżki oraz szczęśliw[...]